Autor: Marta Matuszewska, radca prawny w TSL, Legal & Compliance Manager, mediator
„My mamy AEO, więc SENT nas nie dotyczy.” To jedno z najczęściej powtarzanych zdań w logistyce – i jedno z najbardziej ryzykownych.
Wraz z rozszerzeniem SENT na kolejne grupy towarów (w tym odzież i obuwie) temat AEO wraca jak bumerang. Firmy pytają, spedytorzy uspokajają, a okazuje się, że nie każde AEO działa tak samo, a w SENT liczy się coś zupełnie innego niż własność towaru czy logo na umowie.
SENT nie analizuje, kto jest właścicielem towaru w sensie ekonomicznym. Może jednak interesować się właścicielem wtedy, gdy to on formalnie występuje jako wysyłający i odpowiada za rozpoczęcie przewozu. W praktyce więc nie decyduje sama własność, lecz rola przyjęta w procesie wysyłki. Dla SENT liczy się tylko jedno pytanie: Kto w tym przewozie jest formalnie odpowiedzialny za zgłoszenie?
I to właśnie ten podmiot jest „w centrum uwagi” systemu.
W praktyce wiele firm zakłada, że skoro:
to cały łańcuch jest „bezpieczny”.
To błąd. AEO nie przechodzi na klientów, nie działa przez pełnomocnictwo i nie obejmuje całego łańcucha dostaw. To indywidualny status, który działa tylko wtedy, gdy dana firma pełni właściwą rolę w danym procesie.
W kontekście SENT wszystko zaczyna się od wysyłki.nNie od sprzedaży. Nie od faktury. Nie od właściciela. Jeżeli dana firma:
to ona staje się „podmiotem zgłaszającym”. I to jej AEO – jeśli je posiada – może mieć znaczenie.
AEO zaczyna „działać” dopiero wtedy, gdy firma:
W takiej sytuacji:
Liczy się wyłącznie rola formalna.
Najczęstszy scenariusz problemowy wygląda tak:
Wtedy AEO firmy logistycznej nie daje żadnej ochrony w SENT. System „widzi” klienta – i to on musi spełnić obowiązki. To moment, w którym wiele firm orientuje się, że model umowy i dokumentów jest ważniejszy niż sam certyfikat.
Największy mit brzmi: „AEO zwalnia z SENT”. Prawda jest inna AEO może zwolnić z SENT, ale tylko wtedy, gdy jest użyte we właściwym miejscu procesu.
Dlatego coraz więcej firm:
Jeśli Twoja firma ma AEO, odpowiedz sobie na trzy pytania:
Jeżeli choć raz odpowiedź brzmi „nie wiem” – to znak, że warto się temu przyjrzeć zanim zrobi to kontrola.
AEO nie zwalnia z SENT dlatego, że „ktoś je ma”. Zwalnia tylko wtedy, gdy ma je właściwy podmiot, we właściwej roli, we właściwym momencie.